Archiwum
Zakładki:
A bo tak...
Bo tak...
punkt zerowy...
Kategorie: Wszystkie | org.
RSS
poniedziałek, 02 kwietnia 2018
remanent powielkanocny...

a że noce są mroźne, więc stoją na parapecie (wewnętrznym)... 



tegoroczne barwy jaj...

kwiaty, kwiaty, dużo kwiatów...

i krótkie wycieczki po okolicznych rezerwatach przyrody...

śnieg i zimno, dotychczas za wiele ptaków nie przyleciało...

herbatkowe lwiątko zadowolone...

dla mnie to nowe miejsca...

i jeszcze więcej...

jak szaleć to szaleć: filet mignon z sosem bearneńskim - własnej roboty - i sałatka (konsekwentnie dieta LCHF)...

gołębie całowanie...

prześlicznie zachodziło...

rozpieszczanie podniebienia: jajka, majonez i - Kalix löjrom - pomarańczowy kawior z ikry sielawy, nazywany złotem morza. jest unikatem na rynku. z krewetkami...

dęby...

do niedawna Bałtyk był zamarzniętym w tym miejscu...

sznycle z serem feta i pomidorowym pesto, sos śmietanowy, z dodatkiem brokułów i halloumi...

kto pierwszy ten lepszy...



20:14, letni_a
Link Komentarze (5) »