punkt zerowy...
Blog > Komentarze do wpisu
wiosenne sanktuarium z dala od stresów współczesnego życia...

posadziłam w ogrodzie: czosnek niedźwiedzi, który posiada więcej cennych właściwości leczniczych niż czosnek pospolity. może już niedługo (za rok, może dwa) będę mogła zrobić z niego pesto...

kąpielą w zimnym Bałtyku rozpoczęła tegoroczny sezon...

na wzmocnienie: beef stroganoff z ryżem z kalafiora…

Noc Walpurgii - noc powitania wiosny. żegnamy zimę - symbolicznie spalamy to co za nami/'stare', z dymem idzie przeszłość. teraz patrzymy jedynie do przodu...

na ile sposobów można fotografować te same drzewa...?

petroglify...

bogactwo fauny: sarna, zające i żurawie...

z wizytą w rezerwacie przyrody Leonardsberg nad jeziorem Glan...

dzikie gęsi...

z wieży obserwacyjnej...

gdzie się niebo zaczyna a gdzie woda kończy...

jak z obrazka...

żurawie...

na obiad: pierś z indyka w sosie obłędnie pomarańczowym i warzywa gotowane na parze...

w miejskim parku...



wtorek, 08 maja 2018, letni_a

Polecane wpisy

  • remanent powielkanocny...

    a że noce są mroźne, więc stoją na parapecie (wewnętrznym)...  tegoroczne barwy jaj... kwiaty, kwiaty,dużo kwiatów... ik

  • urodzinowy grzeszek...

    postanowiłam zmienić swoje życie ( i przy okazji reszty rodziny) ...  dlatego wieczorem, z poświęceniem, pląsałam i piła

  • czas jemiołuszek...

    pojawiając się,uświadamiają nam, że gdzieś tam, w wielkim świecie, są okolice jeszcze chłodniejsze...  uciekają zimą z tajgi i t