punkt zerowy...
Blog > Komentarze do wpisu
teraz jak kiedyś na zawsze...?

kilka letnich odsłon:
syrop z lilaka pospolitego... 

bodajby przyniosła szczęście...

błękit Bałtyku...

zachód słońca nad jeziorem Nedre Glottern...

nad Bałtykiem...

wiatr rozwiewał futro...

ogniste chmury - widziane - z mojego ogródka...

śledź w pomidorach z wódką ziołową...

"torcik": beza z czekoladą, bita śmietana i truskawki...

paj z serem żółtym i nowalijkami...

drzewko 'majowe'...

18-letnie "dziecko" to już nie "dziecko"? (teraz są inne czasy i 40-letni faceci uchodzą za "dzieci", więc: dziecko! zdecydowanie!) w prezencie, w dniu urodzin, Młody zdał egzamin na prawo jazdy...

naderwanie mięśnia trójgłowego łydki, na zwolnieniu...

moja cioteczna wnuczka (u mnie)...

prawdziwe perełki - lusterko ruchome i świeczniki - wyszukane w second-hand'ach...

ogniste...

mógłby nauczać sztuki leniuchowania...

a kuku...

czekoladowe kulki z niespodzianką...

zmodyfikowana maszyna do szycia...

dostojny ptak...



niedziela, 30 lipca 2017, letni_a

Polecane wpisy

  • tydzień z zupami...

    zanim wszystkie kolory spadną... nad Bałtykiem... poniedziałek: zupa krem pomidorowa z kurczakiem (była tak pyszna, że zapomniałam zrobić zdjecie pełnego talerz

  • pełne kieszenie kasztanów i złotych liści...

    spóźniony, ale w jesiennych kolorach... sama wyhodowałam, sama zawekowałam i najpewniej sama zjem...  rosną sobie, piepr

  • jedna godzina jedna minuta. z porcelany...

    na 20-tą rocznicę ślubu postanowiliśmy podarowaćsobie prezent nawiązujący do jej nazwy - porcelanowa. latem/wcześniej byliśmy w muzeum porcelany w Godegård

Komentarze
2017/07/30 20:11:29
Jejku...i kolorowo, i pięknie, i smakowicie (hmm ten pay :) ), i ciekawie a wszystko tak, tak "po mojemu" :), urocze te twoje letnie obrazki....szybkiego powrotu do zdrowia życzę, ono najważniejsze....pozdrawiam :)
-
2017/07/30 20:18:38
jeszcze aprpos smaków...syrop z lilaka, bardzo mnie zaintrygował, muszę spróbować :) ....ja w tym roku zrobiłam po raz pierwszy syrop z kwiatów czarnego bzu, b.ciekawy smak ale Tobie chyba jest znany...
-
2017/07/30 20:45:55
Dziękuję, jest zdecydowanie lepiej. Już nawet zaczęłam chodzić po schodach :-)
Świat w najbliższym otoczeniu też może być piękny :-)
Gdy kwitły bzy postanowiłam coś z ich kwiatków zrobić. I wyszedł syrop i nawet marmolada :-)
Otóż nigdy niczego jeszcze nie robiłam z dzikiego bzu. Ale jesienią zrobię coś z jarzębiny :-)
Paj czy tarta tylko nazwa inna. Nie ma polskiego określenia. Jak powiedziałam mamie że zrobię ciasto, to czekała na coś słodkiego :-)