punkt zerowy...
Blog > Komentarze do wpisu
w pułapce turystycznej...

San Marino - nie przypadliśmy sobie do gustu... 


może, dlatego iż odbywał się tutaj jeden z etapów - według Włochów - "najpiękniejszego wyścigu w świecie": Mille Migila...

startować w nim mogą jedynie te modele samochodów, które brały udział w historycznym Mille Migila (1927-57)...

być może dlatego, że zaraz na 'dzień dobry', przewróciłam się o betonowy słupek i zdarłam skórę na obu kolanach...

po godzinie zjechaliśmy w dół, ku wybrzeżu Morza Śródziemnego. do - jakkolwiek by było - starożytnego miasta z ciągnącymi się kilometrami piaszczystymi plażami...

gdzie most: Ponte di Tiberio czyli "most Tyberiusza", który w 2014 roku obchodzłi swoje dwutysięczne urodziny. codziennie przejeżdżają tędy samochody i przechodzą piesi. rozpościera się z niego panorama na dzielnicę San Giuliano...

mają tutaj kulinarny specjał: piadina - klasyka ulicznego jedzenia...

San Giuliano:

dzielnica małych domków w żywych kolorach i wąskich uliczek...

pełna urokliwych murali...

...z których spora część przedstawia sceny z filmów Felliniego.

Fellini pochodził z Rimini – San Giuliano było jego ulubioną dzielnicą w mieście i tutaj spędzał całe dnie na włóczeniu się i rozmyślaniu...



niedziela, 25 czerwca 2017, letni_a

Polecane wpisy

  • majowo...

    nocą Walpuri maj się zaczyna... nad jeziorem Nedre Glottern... w ogrodzie... nad Bałtykiem... który kolorem przypominał - chwilami - Morze Śródziemne... to równ

  • syndrom DIY...

    serwetkowe zajączki... coś tu się nie zgadza.ale co...? zainspirowana - włożyłam wiele czasu i pracy w ten stroik. nawet świeczki zrobiłam samodzielnie... voil&

  • nowa rzeczywistość...

    zdjęcie wspaniale ilustrujące moje odczucia... o tym trzeba mówić głośno: dwa lata temu zwolniłam się z pracy by uniknąć profesjonalnego nękania - mnie przez -