punkt zerowy...
Blog > Komentarze do wpisu
majowo...

nocą Walpuri maj się zaczyna...

nad jeziorem Nedre Glottern...

w ogrodzie...

nad Bałtykiem...

który kolorem przypominał - chwilami - Morze Śródziemne...

to również Morze Bałtyckie...

na giełdzie staroci kupiłam zabytkową maszynę do szycia Singer. wybebeszona z wnętrzności posłuży mi za stolik pod kwiaty...

jezioro Glan, skąd pochodzi woda, która płynie z kranów także w moim domu...

droga do...

Café Villa Flora...

gdzie rzeźby...

...szkólka roślin i sklep ogrodniczy.

...gdzie pierwszy raz w życiu zobaczyłam jak kwitnie pilea peperomioides, czyli popularny pieniążek.

ogórek meksykański, mysi melon, mini arbuz lub cucamelon. jak zwał, tak zwał, byleby się dobrze miał. chwilowo w oknie wraz z cukinią. czekają na cieplejsze czasy...

prawdziwy słodziaczek. podobno pod względem roztaczania uroku bije na głowę wszystkie szczeniaczki, kociątka, foczki, malutkie koziołki, sarenki, króliczki i pisklęta. zobaczymy...

zimno ale rosną - bo w inspekcie - sałata i rzodkiewka...

czwartek, 11 maja 2017, letni_a

Polecane wpisy

  • teraz jak kiedyś na zawsze...?

    kilka letnich odsłon: syrop z lilaka pospolitego... bodajby przyniosła szczęście... błękit Bałtyku... zachód słońca nad jeziorem Nedre Glottern... nad Bałtykiem

  • w pułapce turystycznej...

    San Marino - nieprzypadliśmy sobie do gustu... może, dlatego iż odbywał się tutaj jeden z etapów - według Włochów - "najpiękniejszego wyścigu w świecie": Mille

  • nowa rzeczywistość...

    zdjęcie wspaniale ilustrujące moje odczucia... o tym trzeba mówić głośno: dwa lata temu zwolniłam się z pracy by uniknąć profesjonalnego nękania - mnie przez -

Komentarze
2017/05/14 18:21:56
Ładne zdjęcia jak zawsze :)...maszynę Singera też mam -chyba nawet szyje ( to "spadek"-prezent od mojej Babci), jest trochę inna niż ta na zdjęciu (blat jest bez szufladek), spoczywa sobie na strychu wiejskiego domku a ja cały czas myślę , jak ją wykorzystać. pomysłów było wiele ale jakoś trudno z realizacją ... chyba największy problem w tym , że trzeba wytaszczyć ją z tego strychu a potem przewieść do domu :)...zainspirowałaś mnie i czas najwyższy wykorzystać ten mój "skarb" . :)
-
2017/05/14 20:19:54
Nie zwlekaj :-)
Ja kupilam sobie spadek za grosze ;-) politura byla zniszczona ale znalazlam farbe w podobnym kolorze, kupilam serwetke za kilka groszy by zakryc niedociagniecia, no i te szufladki :-)
A jak blat sie zniszczy to mozna zamontowac inny z dowolnego materialu :-)
Teraz poluje na stara maszynke do miesa :-)
-
2017/05/14 21:44:17
No własnie , ja muszę jakiś blat wymyśleć i może byłby fajny stolik przedpokoju . No popatrz, maszynkę tez mam :)