punkt zerowy...
Blog > Komentarze do wpisu
syndrom DIY...

serwetkowe zajączki...

coś tu się nie zgadza. ale co...?

zainspirowana - włożyłam wiele czasu i pracy w ten stroik. nawet świeczki zrobiłam samodzielnie...

voilà: zabawa w malowanie jajek...

...tym co 'pod ręką'.

mróz i śnieg...

zmylona...

zmarznięta...

Wielkanocne śniadanie...

tradycyjny polski żur na zakwasie. jajko z podwójnym żółtkiem...

obiad z widokiem...

dobry uczynek herbatkowego lwiątka, który sprawił komuś ogromną radość...

będzie mięciutko i cieplutko...

tylko jak wejść z tym do środka...?

poniedziałek, 17 kwietnia 2017, letni_a

Polecane wpisy

  • teraz jak kiedyś na zawsze...?

    kilka letnich odsłon: syrop z lilaka pospolitego... bodajby przyniosła szczęście... błękit Bałtyku... zachód słońca nad jeziorem Nedre Glottern... nad Bałtykiem

  • w pułapce turystycznej...

    San Marino - nieprzypadliśmy sobie do gustu... może, dlatego iż odbywał się tutaj jeden z etapów - według Włochów - "najpiękniejszego wyścigu w świecie": Mille

  • la bella Italia, czyli: to już się w głowie nie mieści!!!...

    był sobie wpis o niedawnej wizycie w Wenecji Euganejskiej... miało być -nawet było -bez polityki, na spokojnie. zdjęcia z pięknych miejsc... no ale. prowadząc i

Komentarze
2017/04/18 08:09:22
Ale pięknie u Ciebie :) i pisanki, i zajączki i stroik...... trochę spóźniona jestem :) ale atmosfera jeszcze świąteczna więc życzę ....Dobrej wiosny. Nadziei i odrodzenia.